Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania jarskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania jarskie. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2017

PASZTET Z ZIELONEJ SOCZEWICY


SKŁADNIKI:
250 g zielonej soczewicy
3 cebule
3 ząbki czosnku
1 jajo
2 łyżki oliwy
4-5 marchewek
1 pęczek koperku
1/2 łyżeczki mielonej kolendry
1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
sól morska
świeżo mielony pieprz
gałka muszkatołowa świeżo starta
2 łyżki bułki tartej
WYKONANIE:
Soczewicę zalewamy zimną wodą i pozostawiamy na godzinę lub dwie.
Na patelni podsmażamy czosnek z pokrojoną cebulą w piórka. Przekładamy do garnka, dodajemy namoczoną soczewicę, solimy i gotujemy na małym ogniu 20-25 minut. Warzywa powinny być przykryte całkowicie wodą. Po 15 minutach dodajemy obraną i pokrojoną w talarki marchewkę. Gdy soczewica jest miękka zdejmujemy z ognia, odlewamy nadmiar płynu. Miksujemy wszystko na pure lub przepuszczamy przez maszynkę. Dodajemy jajko, oliwę, posiekany koperek, kolendrę oraz pieprz cayenne i bułkę tartą.
Doprawiamy solą i grubo mielonym pieprzem. Wszystko razem mieszamy.
Masę przekładamy do formy keksowej wysmarowanej delikatnie masłem i oprószonej bułką tartą lub innego naczynia wedle fantazji.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 45 minut. Podajemy z dużą ilością zielonej sałaty. 

wtorek, 28 lutego 2017

JABŁKOWE PANCAKES CZYLI SMAŻONE JABŁKA W CIEŚCIE NALEŚNIKOWYM

Polskie Ostatki, prawosławna Maslenica, francuskie Mardi Gras, anglosaskie Pancake Tuesday albo Shrove Tuesday – jak tego dnia nie nazwiemy, to znaczy  - KONIEC KARNAWAŁU – i jak w wielu miejscach na świecie to kolejna okazja w roku do spożycia naleśników.
Ja zostałam dziś obdarowana jabłkami wątpliwej urody ;-), ale  o obłędnym smaku – bo to jabłka prawdziwe.
Tak więc skoro są OSTATKI albo dla światowców PANCAKE TUESDAY i mam te wspaniałe jabłka – to ja robię JABŁKOWE PANCAKES ;-) czyli SMAŻONE JABŁKA W CIEŚCIE NALEŚNIKOWYM ;-)
SKŁADNIKI:
1 szklanka mąki
1 szklanka mleka
1 duże jajko
szczypta soli
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
3-4 jabłka
cynamon
olej do smażenia lub masło klarowane
PRZYGOTOWANIE:
Mąkę, mleko, jajko, szczyptę soli, cukier waniliowy oraz proszek do pieczenia miksujemy na gładką masę, powinna być trochę gęściejsza niż na naleśniki wówczas lepiej będzie się trzymać na jabłkach. Jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne za pomocą wycinaczki 
( gadżety w kuchni również się przydają).  Tak przygotowane jabłka kroimy w plastry o grubości ok 0,5 cm i oprószamy cynamonem.  
Na patelni rozgrzewamy olej lub masło klarowane, tłuszczu powinno być sporo ok. 1cm. Gdy tłuszcz będzie mocno rozgrzany, krążki  jabłek maczamy w cieście tak aby ciasto dokładnie pokryło jabłko i smażymy po ok 1 – 2 minuty z każdej strony. Usmażone jabłka przekładamy na papierowy ręcznik aby odsączyć nadmiar tłuszczu, podajemy posypane cukrem pudrem, z odrobiną jogurtu lub polane miodem❤️❤️❤️


poniedziałek, 30 stycznia 2017

RYŻOTTO Z DYNIĄ I SUSZONYMI GRZYBAMI

Jestem absolutnie fanką robienia zapasów – na czarną godzinę ;-). Nie żebym przeczuwała jakieś nuklearne zagrożenie - tak po prostu. Suszę maliny, jabłka. Mrożę truskawki, fasolkę szparagową. Przetwarzam owoce i warzywa – robię dżemy, soki, marynaty. 
Tylko wówczas wiem co jem , tym bardziej, że większość warzyw i owoców pochodzi z własnego ogródka lub od sprawdzonych producentów. 
Cukinia i dynia to nasza specjalność. Dynia się świetnie przechowuje – zebrana jesienią i przechowywana w chłodnym miejscu przetrwa całą zimę. 
No i jeszcze grzyby – ale to zupełnie inna bajka, inny produkt – kapryśny, zależny od pogody, dar lasu.
Podobno grzyby rosną ;-) w „czarcich kręgach” ( dokładniej o tym jeszcze napiszę na jesieni) – więc kiedy je przetwarzam, a najbardziej lubię je suszyć, czuję się jak szamanka, wiedźma, czarownica ;-)...mieszam gotuję, podaję ...zapraszam smaki jesieni zimą – ryżotto z suszonymi grzybami i dynią. 
SKŁADNIKI:
Garść suszonych prawdziwków
Woda z namoczonych grzybów
1 kg dyni 
Parmezan
3 ząbki czosnku
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
Bulion z gotowanych warzyw lub z kostki bio ok. 0,5-0,7 l
1/2 opakowania ryżu Gallo arborio 500g 
3 łyżki masła
Sól
Pieprz
Pół szklanki białego wytrawnego wina
PRZYGOTOWANIE:
Grzyby moczymy przez 2 h. Odcedzamy i zachowujemy wodę. Kroimy na mniejsze kawałki. Dynię oprawiamy i odkrawamy twardą skórę a następnie kroimy w kostkę 1 cm.
Przygotowujemy bulion. Dodajemy do niego wodę od namaczania grzybów. Na głębokiej patelni lub rondlu o grubym dnie roztapiamy 2 łyżki masła i odrobinę oliwy. Dodajemy pokrojony czosnek i podsmażamy uważając aby go nie zrumienić bo będziemy w daniu czuć gorzki posmak.  Jeśli jest zbyt mało masła to możemy dodać więcej na oko 😉 Następnie dodajemy ryż i dokładnie mieszamy tak aby pokrył się tłuszczem i czosnkiem i lekko zeszklił. Wlewamy wino i mieszamy aż całe się wchłonie i częściowo wyparuje ( wszystko na wolnym ogniu ). Następnie zaczynamy dodawać grzyby i podlewamy stopniowo bulionem, operację powtarzamy cierpliwie dolewając po trochu i czekając   aż za każdym razem  bulion się wchłonie. Powtarzamy czynność do zużycia całego bulionu. Oczywiście mieszając drewnianą łyżką nasze ryżotto 😊. Ryż nie może przywierać. Stopniowo ryżotto będzie nabierało kremowej konsystencji i o to nam chodzi.
Po około 20 - 30 minutach ryż powinien być miękki ale jednocześnie ( al dente ) i powinien nabrać kremowej konsystencji. Na oddzielnej patelni podsmażamy dynię ok 5minut. Tak podsmażoną dodajemy do naszego ryżotto, mieszamy i  dusimy jeszcze wszystko 3 minuty. Na koniec dolewamy resztkę bulionu, dodajemy łyżkę masła, starty parmezan ( ile kto lubi, ja daję 3 kopiaste łyżki ) i wszystko mieszamy. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem posypujemy parmezanem i natką pietruszki. Natychmiast podajemy.
Smacznego ❤️❤️❤️


czwartek, 19 stycznia 2017

FASZEROWANE PIECZARKI PORTOBELLO

Dziś kupiłam pieczarki PORTOBELLO, początkowo miały być dodatkiem do dania mięsnego ,ale poszperałam w skarbnicy wiedzy;-), pozmieniałam i tadaaamm...przygotowałam pyszne jarskie danie. Namawiam zróbcie. 
Niektórzy twierdzą że po upieczeniu smak  pieczarek gigantów przypomina schabowego ;-), no nie jednak nie...danie owszem pyszne jak pyszny schabowy u mamy...jednak duuuużo lżejsze i zdrowsze.
Podstawą nadzienia jest kasza gryczana ale jestem pewna że każda inna kasza, szczególnie pęczak będzie równie dobra.
SKŁADNIKI:
4-6 pieczarek portobello
100g kaszy gryczanej może być również  perłowa lub pęczak
3 ząbki czosnku
1 nieduża cebula
1 puszka pomidorów lub 3 pomidory obrane ze skórki i posiekane
4 duże garście szpinaku
150g oscypka – może być ser żółty np. Gouda
kulka sera mozzarella lub trójkącik sera pleśniowego lazur 
sól i pieprz do smaku
1 pęczek natki pietruszki
garść rukoli do podania.
PRZYGOTOWANIE:
Kaszę ugotować w osolonej wodzie. Ugotowaną przełożyć do miski i wystudzić. Pieczarki oczyścić, nie trzeba z nich zdejmować skórki, obsmażyć na oleju ok. 5 minut z każdej strony . Odłożyć na talerz.
Cebulę  i czosnek drobno posiekać. Podsmażyć na oliwie tak aby cebula się zeszkliła, dodać pomidory z puszki, jak sok z pomidorów odparuje dodać szpinak i jeszcze smażyć przez chwilę. Zawartość patelni dodać do kaszy, dokładnie wymieszać, przestudzić. Dodać starty oscypek oraz 1/3 pęczka posiekanej natki pietruszki, posolić, doprawić pieprzem – farsz powinien być pikantny.
Nadziać obsmażone kapelusze pieczarek tak aby farszu było dużo „z górką” . Nadziane pieczarki ułożyć na blasze posmarowanej olejem, lub na papierze do pieczenia, piec w temperaturze 180 C, przez ok 20-30 minut w zależności od tego jak duże były pieczarki. Na 10 minut przed końcem pieczenia na wierzch każdej pieczarki ułożyć kawałki mozzarelli lub sera pleśniowego. Po upieczeniu wyjąć posypać dużą ilością natki pietruszki i podawać z sałatą. Ja najbardziej lubię z rukolą.
Przepis pochodzi z bloga SKUMBRIE W TOMACIE trochę go zmodyfikowałam o ten oscypek bo miałam ;-)